Sporo osób pyta mnie jak to jest na tych weselach, pytają ,, gracie, są konkursy i co jeszcze”? … oczywiście każdy z nich był nieraz na weselu, ciotki, wujka czy kogoś znajomego z pracy, każdy wie jak to wygląda, przynajmniej pamięta wesele od wyjścia z kościoła do początku oczepin ( niektórzy na torcie koło 22 już niestety przysypiają na stołach:P). Po kilku sezonach grania wesel w różnych częściach naszego pięknego kraju i za granicą, mogę powiedzieć , że każde wesele jest inne.. W większości uwarunkowane parą młodą, ale i też regionem geograficznym w jakim aktualnie wesele się odbywa. Można powiedzieć ,, co kraj to obyczaj”, ale w przypadku wesel w Polsce duże znaczenie ma też fakt czy wesele odbywa się na wsi czy w mieście, czy na południu czy północy.. Wyobraźmy sobie, że ślązak taki z krwi i kości przyjedzie na wesele niemieckie lub angielskie gdzie DJ poprowadzi zabawę od 20 00 do max. 1 00 w nocy..on nawet nie zdąży się porządnie najeść, napić a na koniec zapyta: to jutro poprawiny na którą?(…) poprawin oczywiście nie będzie…  na zachodzie czy to w Anglii czy w Niemczech historia wesela trwa krótko. Kościół, albo urząd potem na salę, krótkie wypowiedzi najważniejszych osób z rodziny ( mamy , taty ,brata ,siostry ), coś zjedzą,  trochę potańczą i do domu.. a nazajutrz do pracy.. hmmm, no to po co taki ślązak miałby na takie wesele przychodzić, skoro on lubi zacząć w piątek. a skończyć w poniedziałek ? Wiele wesel zagrałem w okolicy Wrocławia, Lubina czy Krakowa. Prawdziwe, tradycyjne wesele śląskie wygląda następująco: Koło godziny 12 00 zespół przyjeżdża wyprowadzić Panią młodą z domu rodzinnego. gdzie cała rodzina czeka aż piękna Panna młoda zostanie pobłogosławiona przez  mamę i tatę, odczytany zostanie cytat z Pisma Świętego, a my grając barkę lub marsza weselnego wyprowadzamy z domu młodą i rodzinę.. później dokładnie to samo robi się z Panem młodym.. czasem na odwrót, pierwszy jest młody(w zależności od życzenia). Zespół szybko pędzi po wyprowadzeniu do kościoła aby grać  podczas ceremonii. Po kościele wracamy  z powrotem na salę aby móc marszem weselnym przywitać Parę Młodą i gości weselnych. Nowożeńcy zaczynają wesele, pijąc kieliszek wódki a następnie rzucają go za siebie.. po tej czynności Pan Młody wchodzi na salę i na rękach przenosi na środek swoją świeżo poślubioną żonę, gdzie czekają na nich i na gości kieliszki szampana. Tutaj wodzirej weselny( w naszym przypadku jest to wokalistka), wita gości i Parę Młodą. Zaczynamy przyśpiewkami: sto lat, ona temu winna, młodzi temu winni,  ,,goście temu winni, goście temu winni, pocałować się powinni:) po pocałunkach czas na życzenia( jeżeli ich nie było wcześniej pod kościołem), jest to mój ulubiony moment, gramy  jazzik 2 5 1 albo bluesa 🙂 no a potem  jemy!! uff.. tyle godzin już to wszystko trwa, a my dopiero pierwszy posiłek( oczywiście słona woda z makaronem, a na drugie schabowy z ziemniakami), a tu trzeba grać jeszcze 10 godzin:) No to zaczynamy tańce! pierwszy taniec młodych! Goście stoją w kółeczku i kręcą wszystko nowiutkimi smartphonami.. następnie gramy blok muzyczny, gdzie już wszyscy z pełnymi brzuchami po obiedzie skaczą na sali:) pomiędzy blokami robimy zabawy: pociąg weselny, kulig weselny, tzw. dzik , taniec hiszpański( czyli przechodzenie pod tyczką) kaczuchy itp., oczywiście do każdej zabawy gramy. Godzina 22:00.. uwaga.. wjeżdża tort weselny. Gramy:  ,,eye of the tiger, smoke on the water albo ,,mission impossible” i czekamy aż kucharz skończy swój pokaz przy torcie. Kucharz wnoszący tort zawsze tańczy do momentu zgaśnięcia rac które są przymocowane do wózka z tortem.. Po słodkim torcie czas na świnię z ziemniakami i sosem grzybowym.. Wjeżdża świnia! Gasną światła i znowu kucharz  tańcuje z nożami  aż race wbite w mięso się wypalą( są to jedne ze śmieszniejszych momentów wesela). Wszyscy pojedli więc nadszedł czas na podziękowania dla rodziców.. Młodzi często robią filmy z podziękowaniami, albo zwyczajnie mówią przez mikrofon ,, dziękuję mamo, dziękuję tato”.. Filmy są ciekawe i można powiedzieć , że jest to nowość jaką oferują fotografowie i kamerzyści zatrudnieni na wesela.. Jak wiadomo Młodzi zapraszają ludzi w różnym wieku.. pewnego razu podczas oglądania filmu z podziękowaniami dla rodziców, stanąłem koło pra.. a może i praprababci, która po 10 minutach oglądania filmu spogląda na mnie i pyta ,, Panie?! czy to Polsat?!?..” nie chcąc zawieść babci odpowiedziałem ,,tak proszę Pani, to jest Polsat” :)… Wracając dalej do wesela.. Mamy godzinę 24:00 i oczepiny! to jest moment, gdzie zespół stoi na scenie minimum godzinę. Zaczynamy przyśpiewkami: oj dana, oj dana(…) Następnie świadkowa i świadek muszą rozwiązać welon i krawat nowożeńcom.. my wtedy liczymy czas w jakim to zrobią i przykładowo wychodzi 30 sekund, co oznacza , że para młoda musi sprawić sobie 30 małżeńskich buziaczków  🙂 Kolejny krok to rzucanie welonem i krawatem( albo muchą).Najpierw wszystkie panny, potem kawalerowie( tych, którzy chcą się rozwieść też zapraszamy do zabawy) kręcą się dookoła młodych i czekają aż Panna młoda rzuci swój welon ,a  Pan młody krawat. Kto złapie to cudo oczywiście w przesądzie weźmie niedługo ślub.. U nas nowa para młoda która złapała welon i krawat ma kilka zadań. Zaczynamy od historyjki z domem gdzie ,,Pan młody” niesie swoją ,,żonę” do domu i robi przysiady.. następnie jego kobieta musi tańczyć taniec erotyczny wokół niego! 🙂 Po tym wszystkim zaczynają się konkursy: kareta, konie i dzwonnica , konkurs z balonami, figury w parach, wyciągania z worka przedmiotów czy test zgodności.. całość trwa zazwyczaj ponad godzinę. Pracujący z nami fotografowie nie są zbyt zadowoleni, ponieważ zwykle kończą pracę o 1:00, a z nami koło 2:00 🙂 Oczepiny kończą bloki muzyczne gdzie gramy do 4 lub 5 rano.. Następny dzień to poprawiny trwające zazwyczaj od 13:00 do 18:00 ( na południowym Śląsku są jeszcze poprawiny poprawin w poniedziałek). Na poprawinach zawsze robimy taniec belgijski, gdzie goście uczą się tańczyć do muzyki belgijskiej. Czasem robimy też przechodzenie pod tyczkami puszczając ,,cziłałe”, ostania zabawa to kalambury ze słuchaniem muzyki. Delikwent musi zanucić piosenkę ( bez słów), która leci w jego słuchawkach, reszta z jego drużyny zgaduje co to może być… cóż, tak kończą się poprawiny, a my zwijamy sprzęt, zawozimy do salki i jedziemy do domu:) hmmm jedno jest pewne-takiego wesela bez wypicia kielicha nie da się przeżyć 🙂 To co opisałem to takie prawdziwe wesela śląskie.. inaczej wygląda sprawa w Warszawie, Poznaniu czy Szczecinie.. nie wszystkie, ale większość wesel jest jednak krótszych, a na poprawiny bierze się DJ-a. Często brakuje też wielu zabaw, które tutaj wymieniłem, a o wyprowadzeniu Młodych z domu raczej mało kto słyszał..Trend jest taki obecnie, że DJ zastępuje zespół muzyczny. Nie chcę mówić co jest lepsze a co gorsze, wszystko ma swoje plusy i minusy. Jedno wiem na pewno – uorkiestra to uorkiestra i żadna płyta tego nie zastąpi:). Na koniec apel do muzyków: pamiętajcie, że to my tworzymy muzykę i kreujemy scenę muzyczną, my uczymy ludzi kultury muzycznej i tak jak im to przedstawimy – tak będą to odbierać.  Pozdrawiam wszystkich weselników, Pary Młode a w szczególności muzyków i  Dj-i grających na weselach 🙂 Zapraszam do obejrzenia zdjęć poniżej, a ja w najbliższą sobotę jadę na Śląsk zacząć historię , którą tutaj opisałem od samego początku… Robson

 

Share Button