Chciałbym Wam przedstawić mój gear gitarowy…

Gitary ..

Jeżeli chodzi o gitary elektryczne to używam sprawdzonej i renomowanej firmy Fender:)

10599540_932830316732333_5940151781360549641_n

( Whiskey in The Jar, Poznań z zespołem Willsons)

Na zdjęciu Fender Standard Stratocaster z 90 roku. 5 numerowy serial number produkcja meksykańska. Postanowiłem gitarę trochę ulepszyć i kilka rzeczy wymienić… Zmieniłem przetworniki na 2x Texas special (gryf i środek) oraz Seymour Duncan Pearly Gates(pod mostkiem). Gitara po zmianie przystawek zyskała mocniejsze brzmienie, dodatkowo zamontowałem rozdzielacz cewek w humbuckerze co dało większą swobodę w kreowaniu brzmienia. Niektórzy mówią, że Fender z humbuckerem to nie fender.. Fakt, na brzmieniu straciła druga pozycja przełącznika(nawet po wyłączeniu jednej z cewek) włączająca przystawkę bridge i middle jednak większą satysfakcję daje mi możliwość zagrania rockowych riffów na pierwszej pozycji kosztem pozycji drugiej. Rozdzielacz cewek działa, jeżeli przełączę na pozycję drugą to automatycznie rozłącza cewkę w humbuckerze, jeżeli przełącznik mam ustawiony na pozycji bridge to wystarczy przekręcić ,,tone” w lewo włączając i w prawo wyłączając jedną z cewek przetwornika, zmienia to barwę i siłę sygnału output jednak do prawdziwego single jeszcze daleko. Kolejną zmianą w moim Fenderze było siodełko na mosiężne, dało mi to dłuższy sustain i lepszy atak. Zmieniłem też kluczę ze standardowych Fenderowskich na Schaller blokowane.  Gitara już kilkakrotnie miała wymieniane progi i już się szykuje kolejna zmiana..

Drugą Moją gitarą jest Fender Stratocaster z 2007r. Model Custom Shop Classic Player 60`. Była to moja pierwsza gitara kupiona jako nowa. Na pewno w tej gitarze widać już zalety i wady produkcji współczesnej.. Co do wad: szybkość zużywania się materiałów, słabszy osprzęt, drewno i lakier robione metodą ,, na szybko”, co do zalet: zdecydowanie cena, nowy fender za 2 500 zł z customowymi przystawkami i wyglądam lat 60` oraz w pięknym kolorze sunburst? Skusiłem się:) Generalnie jest to dobra gitara a nawet bardzo dobra porównując jakość i cenę . Co do zmian w tej gitarze.. Szybko zużyły mi się progi, po roku były szlifowane, wymieniłem siodełko na wyższej jakości, poprawił się trochę sustain, zepsuł mi się gwint w mostku tremolo.. widocznie za dużo machałem albo przekręciłem wajchą.. . Podsumowując jest to dobra gitara za małe pieniądze ale wymaga wkładu finansowego na osprzęt, używając mostka tremolo musimy liczyć się z wymianą kluczy, które ładnie wyglądają ale słabo trzymają strój, można skusić się też na wymianę siodełka.

381859_312167482150266_2003237853_n

      ( mój pierwszy poważny projekt, Stormy Monday )

Kolejną Gitarką jest akustyczno-elektryczna Yamaha cpx 700 z serii Compass. Gitara super – jumbo z cutaway w kolorze czarnym. Gitara dosyć głośna, brzmieniowo raczej ciemniej niż jaśniej. Lite drewno nie żadna sklejka. Była to druga gitara jaką kupiłem nową i jestem z niej zadowolony. Cena poniżej 2000zł jest bardzo dobrą kwotą za taki sprzęt. Dużo lepiej brzmi podłączona do piecyka, yamaha dodaje też gumową wkładkę dziury rezonansowej co lekko wycisza stukoty i sprzężenia. Co robiłem z gitarą? Prócz lekko spiłowania mostka ( miałem za wysoką akcję strun) to w zasadzie nic:) Polecam gitarkę.

1375776_666963386670672_1917238355_n

Pewnego dnia postanowiłem zrobić własną gitarę:) i udało się.. Kupiłem korpus i go wyrzeźbiłem, kupiłem gryf, a klucze,mostek, i elektronikę przełożyłem ze Squiera Korea 1995.  Przetworniki póki co założyłem dwa, środek używany Fenderowski Standard i przy mostku Seymour Duncan Sh-1. Z początku po założenie wszystkiego, podłączeniu przetworników i polutowaniu kabli… gitara nie grała, słychać było jedynie trzaski i szumy po podłączeniu do wzmacniacza.. Głowiłem się kilka dni co jest nie tak i w końcu mój przyjaciel z byłego zespołu ,, Taurus” spojrzał i powiedział że wszystko przylutowałem na odwrót:) oczywiście jestem muzykiem a nie lutnikiem więc mogło się to zdażyć:P Schemat podłączenia do przełącznika trzymał na odwrót podczas pierwszego lutowania co dało taki efekt, że gitara nie grała.. Po przelutowaniu kabli ku mojemu zdziwieniu gitara zabrzmiała i wydała pierwsze dźwięki, całkiem nienajgorsze, brzmieniowo mocno, klarownie,jasno. Generalnie to generowała mniej szumów niż moje Fendery na singlach. Na gitarze od czasu do czasu zagram i jestem z niej dumny, że mi się udało:) Prócz gitar wymienionych posiadam jeszcze ćwiczebnego akustyka Kay 500 Korea i gitarę klasyczną która, wspaniale nadaje się do rozwijania umiejętności fingestyle.

67539821_1_644x461_gitara-lutnicza-jak-fender-poznan

Prócz gitar wymienionych miałem jeszcze, PRS-a kopię, Gibsona LP – kopię amerykańskiego lutnika, Squiera Affinity, Fendera Mexico 1995, Ibaneza RG 270 Korea oraz wspaniałą gitarę Ibanez Jem – kopie wykonaną w USA której, chcę poświęcić dwa słowa..

Ibaneza dostałem od przyjaciela Heltona Santosa urodzonego w Sao Paulo w Brazylii. Ten światowy gitarzysta i basista będzie zawsze moim idolem gitarowym. Inspirował on się grą Steve Vaia ćwicząc wszystkie jego zagrywki i patenty. W tej chwili biorę w nim udział w kilku projektach muzycznych m.in Gospel Joy, zespół 3po3 czy w trio fago/jazz z portugalską wokalistką Susana Chambel Lima. W tej chwili Santos gra z Grzegorzem Hyżym . Zobaczcie co potrafi: www.heltonsantos.wix.com/helton-santos (piosenka w tle tej strony to jego projetk)

1011422_612913032075708_1795837750_n

(koncert zespołu 3po3, na zdjęciu Sir Santos)

Wracając do Ibaneza, to moje pierwsze doświadczenie z mostkiem floyd. Twarde 24  progi, niska akcja strun klasyfikują tą gitarę do super-stratów przeznaczonych do szybkiego grania na progach. Oryginalny Floyd sprawuje się znakomicie, gitara ma blokowane struny poprzez siodełko co umożliwia praktycznie bezszkodowe dla stroju używanie mostka. Gitara jest agresywna, przetworniki generują duży output a przesterowane dźwięki szybko osiągają  sprzężenia

Efekty ..

Co do efektów gitarowych spróbowałem większości dostępnych na rynku. Bardzo długo zajęło mi kreaowanie własnego brzmienia i mam wrażenie, że dalej jeszcze go szukam. Tak jak kiedyś mi powiedział Helton, ,,oryginalność gitarzysty zależy od jego charakterystycznego brzmienia, tak aby każdy kto usłyszy kilka jego dźwięków był w stanie go rozpoznać”..

Co mam teraz w pedalboardzie.. Przede wszystkim Chorus, używam Boss Ch-1, ustawiam gałki mniej więcej na 12 tak aby lekko zniekształcić dźwięk ale też aby nie przesadzić. Zawsze uważałem, że im więcej efektów tym gorzej a gitarzysta dobry i tak zagra dobrze nawet bez efektów i na słabej gitarze. Efekty i sprzęt potrzebny nam jest tylko żeby wydobyć to co jest w głowie( a później trafia do naszych palcy).. Kolejną rzeczą bez której nie rozstaje się na scenie do delay Boss DD-5. Zazwyczaj na 3 modzie i też nie przesadzając z levelem oraz feedbeckiem. Można dodatkowo do niego podłączyć footswitch aby ustawiać tap tempo live na scenie dopasowując czas trwania opóźnień do konkretnej piosenki. Następnie Cry baby Dunlopa, najbardziej klasyczna i uniwersalna, najprostszy model, włączasz i wah wah. Do boosta używam EQ Ibaneza G-10 ,10 stopniowy japońskiej produkcji, minimalnie dodaję góry i ściągam środek.. Przester, szukałem bardzo długo swojego ulubionego. Przegrałem większość bossów od ds-1 os-2,sd-1 itp.. fajne ale to nie to co mi trzeba, później testowałem Rata i turborata , uznałem je za siarę i zacząłem testować marshall guvnor, fajny przester ale zbyt mocno zmieniał mi dźwięk. Przyszedł czas na MXR. i tutaj wybrałem swojego jedynego. Miałem ich kilka ale najbardziej przypasował mi do gustu czerwony Mxr distortion III. Tony na 11, level na 12 i drive na 15. Jak potrzeba mi czegoś mocniejszego to MXR dopalam kopią OCD, raczej ustawionego na crunch wszystko na 12. MXR dostaje wtedy sustainu i boosta. Trzeba pamiętać jednak aby go postawić po MXR tak aby on pierwszy generował brzmienie drivu. Następnym efektem MXR to Phase 90 pomarańczowy, fajny efekt którego sporadycznie używam, co w nim ciekawego to fakt , że regulację ma ukrytą pod pokrywą w środku. Zazwyczaj mam go ustawionego na 12. Do domowego grania używam Line 6 XT live. Efekt wspaniały:) oczywiście słychać to , że to cyfra jednak możliwości kreaowania dźwięku są nieograniczone. Staram się nie przesadzać z efektami używając jedynie flangera,delaya,chorusa czy phasera a z nimi jest i tak wystarczająco zabawy. Efekt można również podpiąć grając live pod misker. Grałem już tak kilka razy i dawał radę, jak nie chce Ci się wozić sprzętu weź Line 6 i gitarę podepnij się pod mikser i graj:) Trzeba tylko pamiętać aby ustawić efekt na ,, line” oraz w opcjach ustawić, że jesteśmy podłączeni pod mikser, w ten czas efekt wykorzystuje swoje wszystkie możliwości. Do domowych ćwiczeń używam też Bossa Rc-2 looper. Dużo patentów perkusyjnych i 11 możliwości zapisu i nadpisania kilka ścieżek. Używam go też na zajęciach czy warsztatach prowadzonych przeze mnie. Próbowałem też bawić się z EH Doctor Q, envelope filter.. szybko z niego zrezygnowałem jednak bo słabo współpracował z moim wzmacniaczem lampowym.Te wszystkie efekty zasilam sprawdzonym yankee na 8 wejść a połączone są komercyjnymi kablami Fender i Proel.

1016696_719783861388624_2056864271_n

(koncert Dubliner Poznań z zespołem 3po3)

Wzmacniacze

Co do wzmacniaczy, mam swojego ulubionego i już chyba nic to nie zmieni przez najbliższe kilka lat..To cudo to Fender Deluxe Hot Rod II. Uniwersalny wzmacniacz lampowy na którym, można uzyskać praktycznie każde brzmienie. Ma on swój własny przester (z którego rzadko korzystam), dosyć słaby ale do bluesa wystarczający.  Konstrukcja na  lampach, 3 na przedwzmacniaczu oraz dwie power. Używam lamp JJ.

Moim drugim domowym wzmacniaczem jest Fender Roc pro 1000, konstrukcja hybrydowa. Chociaż wzmacniacz ma już 20 lat to wykonanie made in USA pokazuję , że jest on niezniszczalny:) Nie raz brałem go na koncerty i nawet transport w przyczepce na naszych dziurawych drogach go nie pokonał:) Testowałem również Laney cub ,Fender Reverb, Fender princeton jednak postanowiłem zostać przy klasycznym rozwiązaniu lampowy.

Jako ,że również śpiewam używam swoich mikrofonów:) Swój wokal nagłaśniam starym mikrofonem Electro Voice z lat 70-tych. Mikrofon dostałem po mamie, która śpiewała na nim w Norwegii , Dubaju, Szwajcarii i innych krajach w tym dużo koncertów w Polsce z Krzysztofem Krawczykiem i Andrzejem Cierniewskim.

10250156_765863320114011_1153835604567404648_n

(mój sprzęt na otwarciu sezonu motocyklowego, Malta Poznań)

Share Button