Sebastian Gabryel: Henryk Sienkiewicz pisał, że „muzyka jest jak morze – widzisz brzeg, na którym stoisz, lecz drugiego dojrzeć nie podobna”. W twoim przypadku te słowa nabierają szczególnego znaczenia – można powiedzieć, że jesteś morskim wilkiem, tyle że z gitarą (śmiech).

 

Robert „Robson” Wojciechowski*: Tak, jednak w moim przypadku ten „brzeg” miał jedynie trzysta metrów długości i czterdzieści szerokości (śmiech). Można powiedzieć, że czułem się jak na pływającej wyspie. Kolos miał ponad piętnaście pięter… Continue reading

Share Button